Nasi Sponsorzy























F.H.U.P. WOJTAR
Wacław Wojdak
Usługi Budowlane
Wod - Kan i C.O.- Gaz
tel:604 776 186

Patronat medialny
Nasi Partnerzy

          "Nieważne jak grasz...
                    Ważne jest serce które masz do gry
                               i poświęcenie całym ciałem i duchem..."
 
Awizowany wcześniej reportaż trenera Pawła Janika dokonuje podsumowania występu naszych graczy w dąbrowieckim turnieju. Trenerowi można śmiało składać gratulacje nie tylko z dobrze wykonanej pracy szkoleniowej ale również z ujawnionego właśnie pisarskiego talentu… .

DĄBROWSKA DĘBOWA JESIEŃ - 15 LISTOPAD 2014 R.

WALKA, AMBICJA!

Jest piękny sobotni poranek. Nasi mali adepci ( ośmiu z 2006 r. + trzech z 2005 r.) najpopularniejszej dyscypliny na świecie zebrali się w Dąbrowie Tarnowskiej aby stawić czoła jednym z najlepszych drużyn Polski południowej. FA Dąbrowa Tarnowska, organizator imprezy, zaprosił na halę im. Agaty Mróz-Olszewskiej tak znane marki jak Polonia Bytom, Korona Kielce, Cracovia Kraków, Tarnovia Tarnów, Igloopol Dębica, Stal Mielec, Borek Kraków oraz naszych TAP-usiów.

Wychodzimy na pierwszy mecz. Od razu zostajemy rzuceni na głęboką wodę, gdyż przychodzi nam rywalizować z gospodarzami turnieju. Nowa hala, otoczenie, brak należytej koncentracji i... Kończy się mecz. Przegrywamy z FA Dąbrowa Tarnowska 4-0 w meczu inaugurującym "I Dąbrowską Dębową Jesień" U-9. Po takim meczu od razu można obalić nagłówek tego artykułu. Ale nic bardziej mylnego... To jest TAP, który potrafi się podnieść z kolan nawet po tak trudnym i ważnym meczu w kontekście dalszej rywalizacji. Chwila przerwy, odprawa i wychodzimy na parkiet! Rywal ciężki - Cracovia Kraków. Aby dostać się do grupy mistrzowskiej musimy wygrać to spotkanie. Wymarzony początek, bo już w pierwszej minucie prowadzimy 1-0 po składnej akcji całego zespołu i wykończeniu przez "Mikiego"! 1-1, skąd ta bramka? To działo się tak szybko... Konsternacja w naszych szeregach ale to jest piłka nożna! Tutaj walczy się do ostatniego gwizdka. Strzał za strzałem, faul za faulem, nasi młodsi o rok chłopcy w niczym nie odstępują lepiej zbudowanym kolegom z Cracovii. I jest bramka dla TAP-u! Wychodzimy na prowadzenie po bramce "Kubańczyka". 30 sekund do końca, przeciwnicy mają rzut wolny. Bardzo mocny i precyzyjny strzał pod poprzeczkę nie daje szans naszemu dobrze dysponowanemu Damianowi na obronę, po którym sędzia kończy spotkanie...
Trudno, pozostaje nam mała tabela, w której będziemy rywalizować (systemem mecz i rewanż)
z drużynami Igloopolu Dębica i Stali Mielec.

Na pierwszy ogień bardzo doświadczona drużyna Iglopolu. I znowu rewelacyjny początek, po którym wychodzimy na prowadzenie za sprawą "Szczureczka"! Mamy inicjatywę na boisku, cały mecz toczy się pod nasze dyktando, przeciwnicy zdziwieni tym co dzieje się na boisku popełniają masę błędów. Gdybyśmy je tylko wykorzystali, gdyby nie ten ich bramkarz... Igloopol wprowadza piłkę na naszą połowę (co miało bardzo rzadko miejsce) i nagle oddaje jeden z przeciwników "strzał życia" z około 15 metrów umieszczając piłkę w bramce przy spojeniu słupka z poprzeczką. Jak już wcześniej napisałem taki jest urok tej dyscypliny. Koniec spotkania, 1-1.

Kolejny przeciwnik, Stal Mielec. W naszej drużynie już tak skumulowała się wola zwycięstwa, że wygraliśmy ten mecz tak naprawdę "przed meczem". Każdy skupiony, wzajemna motywacja, uwagi do lepszej gry wymieniane pomiędzy samymi zawodnikami! Po odprawie przedmeczowej wychodzimy do boju! Cios za cios, walka o każdy centymetr boiska oraz prawdziwy charakter drużyny przeniósł się na wynik tego spotkania. 4-0 zaaplikowane przeciwnikom odebrało im chęć do gry. Nareszcie przyszło tak długo oczekiwane zwycięstwo!

Na ostatnie dwa mecze rewanżowe z Igloopolem i Stalą musieliśmy czekać grubo ponad godzinę (6 meczy przerwy). Ewidentnie zabrakło sił, zmęczenie i czekanie dało się we znaki... Przegraliśmy z Igloopolem 3-1 oraz ze Stalą 1-0. Nasi rywale zarówno z Dębicy jak i z Mielca wzięli udane rewanże za poprzednie mecze, które jednak nie przyszły im tak łatwo.

Godzina 17.00, koniec bardzo mocnego sportowo oraz bardzo dobrze wyglądającego od strony organizacyjnej turnieju. TAP-usie zmęczeni ale i dumni z tego, że nie odstawali ambicjonalnie ani technicznie, że pokazali ładny dla oka futbol, że potrafili stawić czoła starszym o rok kolegom... Dąbrowo, do zobaczenia za rok!

Wyniki z turnieju można zobaczyć również na stronie:

http://www.dabrowatar.pl/pierwsza-edycja-dabrowskiej-debowej-jesieni-juz-nami-2014/
 
Listopadowo-turniejowych harcy ciąg dalszy… , pod wodzą trenera Mirosława Sułka drużyna Tarnowskiej Akademii Piłkarskiej wzięła udział w jasielskim turnieju halowym, w kategorii rocznika 2004. Sprawozdanie trenera z imprezy można znaleźć poniżej.

Do zawodów zostało zaproszonych dziesięć drużyn , które zostały podzielone na dwie grupy  A i B nasza drużyna znalazła się w grupie A z drużynami :
AP Jasło, MOSiR Dukla, KAP Bardomed Krosno, UKS Wojak Wojaszówka
Hala sportowa przy Gimnazjum nr 1  na której był rozgrywany turniej jest długa i wąska co powoduje że warunki do gry są średnio-dobre dla tej kategorii wiekowej. Mecze rozgrywane były po 12 min. ilość zawodników 1+4. Nasza drużyna grała w ustawieniu 1-2-1-1 w trzech zespołach z jednym bramkarzem(Dominik Strzelecki) zespoły grały mniej więcej po 4-y minuty :
  • 1 zespół : Szymon Dara, Patryk Klich - Mateusz Brzeski- Dawid Fronk
  • 2 zespół : Maciej Oleksy, Mikołaj Krawczyk - Dominik Hałun – Sergiusz Kowalski
  • 3 zespół : Szymon Dara, Korpok Jakub – Chrzanowski Jakub – Leonard Nowicki
Turniej wygrała drużyna Stali Rzeszów zdecydowanie najlepiej grająca, potrafiąca wymienić dwa trzy podania między sobą, wygrali pięć z sześciu  meczy (remis z nami) w całym turnieju tracąc tylko jednego gola.
Podsumowanie
Turniej organizacyjnie na +3 od strony organizatorów żadnego zainteresowania (przynajmniej naszą drużyną) od strony sportowej też nie lepiej (grałem w lepszych halach) . Drużyny biorące udział prezentowały poziom więcej jak przyzwoity (pierwsza szóstka). Na temat sędziowania się nie wypowiadam bo nie chciałbym byś stronniczy.
Nasza drużyna na tle innych zespołów zagrała przyzwoicie bazując w większości na umiejętnościach indywidualnych niż zespołowych . Nadmienić muszę że w każdym meczu obojętnie od stawki pojedynku grały wszystkie czwórki. Najlepszy nasz mecz(opinia nie tylko moja ale i rodziców) jako drużyna zagrany z MOSiR’em Dukla niestety przegrany 0:1 pokazał że chłopcy nasi mają duże możliwości.
 Oceny indywidualne - Szymon Dara bardzo przeciętnie jak na umiejętności które posiada (widocznie nie jest jeszcze wstanie zagrać dwóch bardzo dobrych turniejów jeden po drugim) z jego grą na normalnym poziomie bylibyśmy w finale. Reszta chłopców specjalnie się nie wyróżniła ale i nie zawiodła pokazując przebłyski dobrej gry w pojedynczych meczach, Dawid dobry mecz z Krosnem i Stalą, Mateusz z Wojakiem a błysk swoich nieprzeciętnych umiejętności pokazał w meczu z Duklą Dominik Hałun. Jeżeli miałbym wskazać jednego zawodnika to najrówniej w turnieju zagrał Dominik Strzelecki w bramce ratując w kilku sytuacjach nasz zespół od straty gola (no ale od tego jest właśnie bramkarz)
Uważam że jak na pierwszy wspólny turniej halowy to mogę być umiarkowanie zadowolony z postawy zawodników jak i swojej.
Mirosław Sułek
 
Dzień wcześniej, w sobotni ranek 15 listopada na piłkarskie zmagania w kategorii U-9 udała się do Dąbrowy Tarnowskiej  drużyna Tarnowskiej Akademii Piłkarskiej złożona z chłopców urodzonych w latach 2005 – 2006. Sprawozdanie z Imprezy autorstwa trenera Pawła Janika ukaże się niebawem.
 
Pierwszy z listopadowych turniejów w którym wzięły udział reprezentacje TAP  to organizowany przez PIAST Czchów turniej dla rocznika 2004. W stawce 12 zespołów mieliśmy dwa zespoły, które rywalizowały ze zmiennym szczęściem. Pierwszy zespół złożony z zawodników rocznika 2004 wygrał trzy spotkania, dwa mecze zremisował i doznał jednej porażki – niestety w ostatnim swoim występie... .

Drugi zespół złożony z chłopców roczników 2004, 2005 i 2006 zdobywał podczas tego turnieju swoje pierwsze doświadczenia turniejowe w tej kategorii wiekowej… .

 
Okres jesienno-zimowy to także doskonały czas na analizy, uzupełnienie wiedzy i przygotowanie zagadnień do realizacji w nowym sezonie.  Służą temu spotkania, szkolenia i konferencje organizowane dla trenerów chcących być na bieżąco z trendami  pojawiającymi się w współczesnym futbolu. 07 listopada w Krakowie odbyło się pierwsze takie spotkanie, a społeczność Tarnowskiej Akademii Piłkarskiej reprezentował w nim Trener Bogusław Kwiek. Konferencja nosiła intrygujący tytuł „Jak rozbić szklany dach?” wszyscy chętni szczegóły znajdą pod adresem: www.mzpnkrakow.pl
 
W listopadzie zawsze wiele się dzieje… , turniej goni turniej – od „Maluchów” do „Starszaków” młodzi sportowcy są zapracowani… . Tegoroczny listopad dla zawodników Tarnowskiej Akademii Piłkarskiej zapowiada się wyjątkowo atrakcyjnie. Na plan pierwszy  w tym miesiącu wybija się Impreza Jubileuszowa z okazji 5 rocznicy powstania TAP. Przygotowania trwają już od jakiegoś czasu i liczymy na to, że wszyscy uczestnicy znajdą w sobotę świetną atmosferę do zabawy.
Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć
 
Październik to schyłek sezonu ligowego trampkarzy i młodzików, trampkarze z każdym kolejnym meczem grali coraz lepiej, to właśnie w tym miesiącu – w ostatnim ligowym występie zanotowali swoją pierwszą i na razie jedyną wygraną. Mecz z Dunajcem Zakliczyn wyglądał jak większość meczów ligowych zawodników TAP, którzy dominowali na boisku od początku do końca. Wygrana 4 : 2 to piękne zwieńczenie wysiłku naszych zawodników. Warto podkreślić, że najwięcej strzelonych bramek w tych rozgrywkach mają zawodnicy najmłodsi, którzy kwalifikują się do gry w kategorii młodzików – Bruno Sulowski/2002/ i Marcin Kumorek/2003/. Świetny sezon rozegrał Krystian Kwarciński/2001/ – nareszcie zaczyna spełniać oczekiwania trenerów.  Na równym poziomie od lat utrzymuje się kapitan zespołu – Mikołaj Sypek/2001/. Najlepszym jednak, najrówniej grającym przez cały sezon zawodnikiem był Kuba Brzozowski/2002/, którego przesunięcie na środek obrony  zaowocowało prawdziwym rozwinięciem skrzydeł przez tego sympatycznego i inteligentnego chłopaka.  W październiku wrócił do treningów nasz pierwszy bramkarz – Maciek. Jego brak szczególnie w pierwszych meczach sezonu był bardzo widoczny liczymy, że na wiosnę rywalizacja między czterema bramkarzami zaowocuje szczelniejszą obroną a co za tym idzie – awansem w klasyfikacji końcowej ligi trampkarzy.  Młodzicy przeszli przez jesienną rundę jak burza – ich dominacja w rywalizacji nie podlegała dyskusji ani przez moment. Dość powiedzieć, że mecze z najtrudniejszymi przeciwnikami rozgrywane na boiskach rywali kończyły się prawdziwymi klęskami gospodarzy. Wygrana z drugą drużyną w lidze - tarnowską Unią w stosunku 8 : 2, czy trzecim zespołem rozgrywek Liskiem z Lisiej Góry 5 : 1 w pełni oddaje stan rywalizacji w tej kategorii wiekowej.  Rola bramkarza w tak ofensywnie grającym zespole jest niezmiernie trudna, gdy ma się niewiele do „roboty” w każdym kolejnym meczu trudno niekiedy utrzymać koncentrację. W pełni udało się to naszemu pierwszemu bramkarzowi – Wiktorowi Woszczynie/2003/. Jego obecność w bramce to gwarancja spokoju i stabilizacji w tyłach, to zaufanie które pozwala zawodnikom w polu w pełni rozwinąć skrzydła i skutecznie kończyć akcje w ofensywie. Filarem obrony o wielkim sercu do gry i z olbrzymim kredytem zaufania był pełniący obowiązki kapitana drużyny – Szymon Dara/2004/.  W drugiej linii, na lewym skrzydle szalał Kacper „Balu” Mikuła/2003/, a w ataku rządził Szymek Kujawski – sprytny i niezawodny w sytuacjach podbramkowych snajper. Swoje „trzy grosze” do osiągniętych wyników dołożyli także kolejni zawodnicy z rocznika 2004 – Mateusz Brzeski, Dawid Fronk i Dominik Hałun.
Październik – to także inauguracja zajęć w ramach Tarnowskiej Akademii Piłkarskiej w Tarnowcu. W każdy wtorek trener Bogusław Kwiek spotyka się w tej miejscowości z sześcioma Zuchami pragnącymi zasilić szeregi TAP. Chłopcy Ci, chętnie i z zapałem próbują zgłębiać tajniki ćwiczeń piłkarskich – ich zaangażowanie i wiara w siebie pozwalają  z optymizmem rokować ich sportową przyszłość… .

W „blokach startowych” czeka już listopad – oj, będzie się działo… .